Po wielu chudych latach rynek nieruchomości na Warmii i Mazurach powoli wraca do formy. Podobnie zresztą, jak w całym kraju, choć ten powrót u nas postępuje znacznie wolniej. Oznaki ożywienia widać chociażby na Olsztyńskich Targach Mieszkaniowych, które w ten weekend goszczą w hali Urania.

Olsztyńskie Targi Nieruchomości „Dom czy Mieszkanie” to wydarzenie skierowane do osób, które chcą kupić nieruchomości na terenie aglomeracji olsztyńskiej. Impreza organizowana jest od 3 lat. W tym czasie liczba wystawców podwoiła się. Obecnie jest ich ponad 40. Organizatorzy spodziewają się, że targi odwiedzi od 2,5 do 3 tysięcy osób. Czyli mniej więcej trzy razy więcej niż podczas pierwszej odsłony tej imprezy.

Rosnące zainteresowanie targami pokrywa się z ożywieniem na rynku nieruchomości. Według Głównego Urzędu Statystycznego w pierwszym kwartale tego roku na rynek w całej Polsce trafiło o 18 procent mieszkań niż w tym samym okresie rok wcześniej. To jednak średnia, bo choć ożywienie jest w całym kraju, to nie wszędzie jednakowe.

Na Warmii i Mazurach liczba nowych mieszkań wzrosła rok do roku zaledwie o kilka procent. Zdaniem specjalistów składa się na to kilka przyczyn. Przede wszystkim: niższe przeciętne dochody mieszkańców przy podobnych jak w innych regionach cenach nieruchomości. Otwarte pozostaje pytanie: na ile trwały okaże się obecne ożywienie.

Moim zdaniem ono nie będzie trwało wiecznie i może szybko się skończyć. Spodziewam się w najbliższym czasie, w okresie 24 miesięcy, raczej niewielkiego spowolnienia — ocenia Krzysztof Rzymski, doradca kredytowy z Olsztyna.

Jak przyczynę takiego stanu rzeczy, eksperci wskazują ograniczanie przez banki oferty kredytów hipotecznych. Potencjalnym klientom trudniej będzie pożyczyć pieniądze na mieszkanie. Jeden z dużych, działających w Polsce banków ostatnio wycofał się całkowicie z kredytowania nieruchomości. Poza tym, niskie oprocentowanie lokat bankowych sprawia, że obecnie atrakcyjną lokatą pieniędzy są nieruchomości. Jeśli ta tendencja się zmieni, inwestorzy wrócą do zwykłych lokat, a obecnie stanowią oni mniej więcej 1/3 kupujących mieszkania.