Warsztaty ceramiki, pisania ikon, spektakle, koncerty, a wszystko z dala od wielkich pracowni i wielkich sal koncertowych. „Sztuka w obejściu” już po raz szósty gości w kilku podolsztyńskich wsiach. Do niedzieli między innymi w Nowym Kawkowie, Pupkach czy Węgajtach można brać udział w wydarzeniach przygotowanych przez lokalnych twórców.

Lawendowe Muzeum Żywe w weekend żyje fotografią. Opanować można tu sztukę robienia zdjęć i ich wywoływania. W typowym dla tego miejsca, spokojnym tempie. Kto fotografie woli oglądać niż robić, może lawendę podziwiać na wystawie Doroty Pogońskiej.

Kilka kilometrów od muzeum też kwitnie twórczość. Warmińska pracownia ikony przyciąga tych, którzy chcą opanować technikę pisania świętych obrazów. Z kolei w Węgajtach można odwiedzić wystawę zorganizowaną w Muzeum Teatralnym. To tylko trzy z osiemnastu miejsc, w których w ten weekend króluje „Sztuka w obejściu”.

Kończy się szczęśliwie ten sezon letni, przychodzi straszna zima. Przygotowujemy się na to, spotykamy się. Jest to takie święto spotkania — mówi Wacław Sobaszek, Teatr w Węgajtach. Ze sztuką w obejściu w podolsztyńskich wioskach można obcować do niedzieli.