W 2017 roku ma się rozpocząć wdrażanie nowych reform Ministerstwa Edukacji Narodowej, według których gimnazja zostaną zlikwidowane. Jednak już teraz przedstawiciele Nowoczesnej mają co do tych zmian wątpliwości, które przedstawiali podczas konferencji w Olsztynie.

Przedstawiciele Nowoczesnej mają wątpliwości co do losów zarówno nauczycieli, jak i budynków, w których obecnie mieszczą się placówki edukacyjne. Do tego dochodzą kwestie organizacyjno-finansowe. Chodzi m.in. o to, jakie koszty poniesie samorząd terytorialny i kto je pokryje.

Według senator Prawa i Sprawiedliwości Małgorzaty Kopiczko, nie należy w tej kwestii podnosić alarmu: — To pewna praca do wykonania, gdyż trzeba będzie zmienić uchwały i zastanowić się co z budynkami, ale to wszystko jest do zorganizowania.

Problemem według Nowoczesnej ma być również liczba konsultacji z nauczycielami i rodzicami: — Czy którykolwiek z rodziców wiedział o tym, jakie zmiany w systemie oświaty są dokonywane na żywym organizmie, na szkole i na ich dzieciach? — pyta Izabela Smolińska-Letza, sekretarz Nowoczesnej na Warmii i Mazurach.

Z kolei senator PiS Małgorzata Kopiczko przypomniała, że szerokie konsultacje w sprawie zmian były prowadzone z wieloma środowiskami od lutego do czerwca tego roku.

Nowoczesna przygotowała specjalną ankietę, która przez pierwszy tydzień września będzie przeprowadzana w pobliżu szkół. Przedstawiciele ugrupowania będą pytali rodziców o wprowadzone zmiany w edukacji.