Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. To stare i bardzo aktualne przysłowie. Studencki Klub Motocyklowy Tabun, nie po raz pierwszy udowadnia, jaką siłę ma przyjaźń jego członków. Motocykliści zorganizowali koncert charytatywny dla swojego chorego na raka kolegi - Przemka „Mroczka” Mroczkowskiego.

Bluesowo i z charakterem. Tak rozpoczął się koncert charytatywny zorganizowany przez Studencki Klub Motocyklowy Tabun. Później zrobiło się trochę głośniej, a wszystko po to, aby pomóc koledze, Przemkowi Mroczkowskiemu.

Mamy kolegę, który choruje na guza mózgu. Niestety ten guz rośnie i okazało się, że potrzebne są pieniądze na leczenie – mówi Piotr Milanowski, organizator koncertu, Tabun Olsztyn.

Teraz to około 5 tys. złotych miesięcznie, ale jeśli leczenie nie przyniesie konkretnych efektów za kilka miesięcy, Przemka czeka wyjazd do Stanów. Wyjazd kosztowny, bo jak zaznaczają jego znajomi, to koszt rzędu od 300 tys. do nawet miliona złotych. Przyjaciele Przemka mają jednak nadzieję, że tak wielkie pieniądze nie będą potrzebne, bo chłopak pozytywnie zareaguje na aktualne leczenie.

Klub pozyskiwał już fundusze podczas wyścigów gokartowych. O wsparcie poproszono też zaprzyjaźnionych z klubem muzyków.

Klub motocyklowy Tabun to nasi przyjaciele, a ktokolwiek jest przyjacielem zespołu Tabun, z automatu jest również naszym, więc to oczywiste, że tu jesteśmy – wyjaśnia Sebastian Stodolak, wokalista, zespół „Scream Maker”.

Podczas koncertu udało się zebrać 3 tys. złotych. Okazją do kolejnej zbiórki ma być rozpoczęcie sezonu motocyklowego, czyli Tabunada.