We wszystkich kościołach w Polsce odczytano list pasterski, który przypomina o prześladowaniach chrześcijan. Szczególne miejsce w liście biskupów ma historia rzezi Ormian. W sanktuarium w Klebarku Wielkim koło Purdy 8 listopada był dniem pamięci i modlitwy za ofiary ludobójstwa Ormian z 1915 roku.

W całej Polsce mieszka około 6 tys. Ormian. Dwadzieścia ormiańskich rodzin żyje na Warmii i Mazurach. Wszyscy pamiętają o tragedii, która wydarzyła się sto lat temu.

To jest przekazywane z pokolenia na pokolenie. Dzieci od maleńkości wiedzą o tym. Niemożliwe byłoby zapomnieć o tej tragedii — mówi Maciej Bohosiewicz, przewodniczący Fundacji Ormiańskiej w Polsce.

W 1915 roku Turcy wymordowali ormiańską elitę intelektualną. Tak rozpoczęły się rzezie, w wyniku których zginęło 1,5 mln osób. Wydarzenia sprzed wieku wciąż dzielą świat. Ludobójstwa nie uznają tureckie władze. 10 lat temu ludobójstwo Ormian popełnione przez Turków, uznał jednogłośnie Sejm Rzeczypospolitej Polskiej. Dziś o zbrodniach przypomina też Kościół.

Modlitwa za wszystkie ofiary rzezi odbyła się przy tradycyjnym dla Kościoła Ormiańskiego krzyżu w kamieniu. Chaczkar to drzewo, które żyje. Kwitnący krzyż ormiański to symbol nadziei. Nadzieja, że państwo tureckie uzna tragedię Ormian za zbrodnię przeciwko ludzkości cały czas jest żywa.