Dwa miesiące intensywnych prac w kurzu i upale, w czasie ulew i burz. Łatwo nie było, ale wysiłek się opłacił. Budowa stacji radioastronomicznej Uniwersytetu Warmińsko - Mazurskiego w podolsztyńskich Bałdach jest skończona. Dzięki kosmicznemu wysiłkowi będzie można odbierać sygnały z kosmosu.

Jeszcze niespełna miesiąc temu naukowcy z UWM ocierali pot z czoła i konsekwentnie, element po elemencie, montowali anteny. W sumie 192 zestawy. Po okresie intensywnych przygotowań, stacja radioastronomiczna w Bałdach jest już gotowa.

Fizycznie radioteleskop zacznie pracować i rejestrować sygnały w tym tygodniu. W następnym okresie zostanie włączany do sieci radioteleskopów tego systemu w Europie — mówi prof. Andrzej Krankowski, Wydział Geodezji i Gospodarki Przestrzennej UWM. Chodzi o system LOFAR, zespół radioteleskopów rozmieszczonych w 49 ośrodkach w całej Europie. Radioteleskopy w Bałdach specjalizować się będą w obserwacji sygnału płynącego ze słońca i innych gwiazd.

Fale w antenach właściwych to są takie metalowe trójkąciki. Wewnątrz nich energia fal radiowych zamienia się w prąd elektryczny. Analogowy sygnał elektryczny kablami płynie do naszego kontenera — mówi dr Leszek Błaszkiewicz, Wydział Matematyki i Informatyki UWM. Następnie sygnał następnie zostanie przesłany do Holandii, gdzie znajduje się superkomputer, czyli serce projektu. Ten odczyta sygnał i odeśle go do naszych naukowców.

Podolsztyński ośrodek kosztował 9,5 mln złotych. Całość inwestycji w Polsce to koszt ok. 26 mln zł. W Polsce planowane są jeszcze dwa ośrodki w Łazach pod Krakowem i w Borowcu niedaleko Poznania. Oficjalne otwarcie stacji nastąpi w środę, 19 sierpnia.