Różni ludzie i dwie różne historie. To co je łączy, to chęć pomocy potrzebującym. Radosław i Jakub to dwaj młodzi mieszkańcy naszego regionu, których los zdążył już bardzo doświadczyć. Na szczęście nie są sami, pomoc płynie z różnych stron. Bezinteresownie pomagają im najbliżsi, sąsiedzi, a nawet obcy ludzie. Wierzą, że wspólnymi siłami można zdziałać naprawdę dużo.

Na pierwszych mieszkańców gminy Łukta, którzy zdecydowali się pomóc choremu Radosławowi Kowalskiemu nie trzeba było długo czekać. 22- latek z Ramot koło Łukty od urodzenia choruje na zespół Nijmegen. To genetyczna choroba, która uszkodziła jego odporność. Dwa lata temu Radek zachorował na nowotwór węzłów chłonnych.

Jedynym ratunkiem jest przeszczep szpiku. Dlatego w gminnym ośrodku kultury przeprowadzono rejestrację potencjalnych dawców szpiku. Kto nie zdążył dziś ma szansę jeszcze jutro. Zarejestrować się będzie można w morąskim domu kultury od godziny 11.00 do 17.00.

Z kolei Ełczanie zbierają pieniądze na protezy dla Jakuba Bieńko, 23-latka, który w październiku ubiegłego roku w wypadku w pracy stracił obie ręce. W zbiórkę na bardzo drogie protezy zaangażowało się wiele osób. Podczas specjalnego koncertu zebrano 15 tys. zł.

Jakub uległ ciężkiemu wypadkowi w pracy. Maszyna do cięcia metalu zmiażdżyła mu obie ręce. Od tamtego dramatycznego wydarzenia minęły 4 miesiące. Kuba przeszedł operację i dwa przeszczepy skóry. Ze szpitala wyszedł dopiero tydzień temu.

Teraz czeka go rehabilitacja i dobór protez. Wydatek rzędu pół miliona zł jest poza zasięgiem najbliższych Jakuba. Dlatego mieszkańcy Ełku zaangażowali się w zbiórkę pieniędzy podczas charytatywnej imprezy.