Prawie 600 tys. Polaków z niepokojem spogląda na kursy walut. To ci, którzy zaciągnęli kredyt we frankach szwajcarskich. Kurs tej waluty zanotował największy skok od pół wieku. Wczoraj w szczytowym momencie za 1 franka trzeba było zapłacić ponad 5 złotych.

W czwartek Bank Centralny Szwajcarii zniósł minimalny kurs wymiany franka do euro, a jego wartość błyskawicznie poszybowała. W ciągu 20 minut z 3,50 zł sięgnął wartości 5,19 zł. Równocześnie doradcom kredytowym rozdzwoniły się telefony. Dzwonili głównie klienci banków, którzy spłacają kredyty mieszkaniowe we frankach. Takich osób w Polsce jest ponad pół miliona.

Specjaliści podkreślają, by w obliczu dynamicznych zmian na rynku walutowym wystrzegać się gwałtownych ruchów. Zawirowaniom wokół kursu franka przyjrzeć chce się również polski rząd. O sprawie we wtorek mają rozmawiać minister finansów i prezes Narodowego Banku Polskiego.