Ponad 260 milionów złotych - tyle kosztować będzie zakład utylizacji odpadów, który za dwa lata ma powstać w Olsztynie. Dziś w olsztyńskim ratuszu podpisana została umowa, która jest kolejnym krokiem w kierunku porządkowania śmieci. W całym regionie - nie tylko w Olsztynie.

Zakład utylizacji ma znajdować się na Tracku. To do niego, zamiast na wysypiska, trafiać będą odpady z regionu. Dzięki temu będą spalane i wykorzystywane powtórnie jako paliwo alternatywne dla mającej powstać w pobliżu nowej miejskiej ciepłowni. Sam zakład ma zatrudniać około osiemdziesięciu osób.

- To będzie kompleks budynków, jeśli chodzi o technologie będą to trzy hale, największa o wymiarach około 100 metrów, dwie mniejsze hale, budynek administracyjny, instalacje technologiczne, rurociągi - mówi Marian Wiatr, prezes firmy budującej ZUOK w Olsztynie.

Ale najważniejsze jest to, że nowy zakład pozwoli zrobić kolejny krok w kierunku porządkowania gospodarki odpadami. Po tym jak 1 lipca weszła w życie nowa ustawa śmieciowa.

- Innego rozwiązania nie ma, bo cała rewolucja śmieciowa polegała na tym, że gminy stały się właścicielami odpadów, a głównie, że wprowadzone zostały ograniczenia składowania - mówi Otolia Siemieniec, burmistrz Mrągowa.

Żeby cała inwestycja była opłacalna 37 gmin z naszego regionu zawarło porozumienie, dzięki któremu zyskały instalację, która pozwoli zagospodarowywać odpady z ich terenów. Będzie to możliwe dzięki planowanym stacjom przeładunkowym.

- Które będziemy budować w Trelowie koło Szczytna w Polskiej Wsi koło Mrągowa i koło Lidzbarka warmińskiego - mówi Adam Serzputowski, prezes ZGOK w Olsztynie.

Dzięki tej inwestycji uda się rozwiązać dwa problemy: po pierwsze kłopot ze składowaniem odpadów, po drugie czekające nas perturbacje z dostawami ciepła dla miasta.

- Bo po roku 2017 ciepłownia Michelin praktycznie przestaje funkcjonować i musimy zapewnić ciepło dla naszych mieszkańców - mówi Piotr Grzymowicz, prezydent Olsztyna.

Inwestor, z którym dziś miasto podpisało umowę, ma dwa lata na zakończenie prac. MG, opr. KS